Jedno białko we krwi może pomóc ocenić zwłóknienie wątroby
Badanie krwi może w przyszłości zastąpić część biopsji wątroby u osób ze stłuszczeniem. Duże badanie LITMUS porównało 30 testów i wyróżniło jeden marker, białko trombospondynę-2 (TSP2), jako obiecujące w ocenie zaawansowanego zwłóknienia.
Dlaczego ocena stłuszczenia wątroby jest trudna
Metaboliczna choroba stłuszczeniowa wątroby (w skrócie MASLD) to schorzenie powiązane z zaburzeniami metabolicznymi. Jej bardziej zaawansowana, postępująca postać nazywana jest MASH. Żeby dobrać leczenie i śledzić jego efekty, trzeba rzetelnie określić stadium choroby.
Dotąd często wymagało to biopsji, czyli pobrania próbki tkanki wątroby do badania. To zabieg inwazyjny, więc trudno stosować go masowo. Dlatego badacze od dawna szukają prostszej, tańszej i mniej obciążającej metody.
Co sprawdzono w badaniu LITMUS
Autorzy przeanalizowali dane 1590 pacjentów z MASLD, u których diagnozę potwierdzono biopsją. Uczestników włączano w latach 2018–2023 w 37 ośrodkach hepatologicznych w 13 krajach Europy i Stanów Zjednoczonych. Porównano 30 pojedynczych biomarkerów i zestawów testów, zarówno we wskazywaniu MASLD, jak i jej zaawansowanej postaci MASH.
Wyniki: dobre w zaawansowanej chorobie, słabsze we wczesnej
- Żaden z testów nie osiągnął progu przyjętego w badaniu dla rozpoznawania wczesnych stadiów, czyli stłuszczenia bez istotnego zwłóknienia.
- Kilka metod bardzo dobrze wykrywało istotne zwłóknienie i marskość wątroby.
- Dobre wyniki dały bardziej złożone kombinacje, na przykład z udziałem elastografii, specjalistycznej techniki ultrasonograficznej.
- Wyróżnił się też pojedynczy marker, czyli TSP2.
TSP2 to białko tkanki łącznej. Jego stężenie we krwi wiarygodnie wskazuje zmiany włóknienne w wątrobie, które wiążą się z ryzykiem marskości. Według autorów jest to jeden z najbardziej obiecujących markerów krwi do oceny postępującego i zaawansowanego zwłóknienia oraz stanu zapalnego (MASH z grupy ryzyka).
Co to oznacza w praktyce
Na razie to wyniki badawcze, a nie nowy test, o który można poprosić w każdym laboratorium. Źródło mówi o potencjale takich badań w przyszłości, nie podaje natomiast, kiedy i czy test TSP2 trafi do rutynowej diagnostyki, także w Polsce. Do tego czasu o dalszej diagnostyce stłuszczenia wątroby decyduje lekarz, na podstawie badań dostępnych w danym ośrodku.
Badanie prowadzono m.in. w ośrodkach europejskich, więc jego wnioski mogą być istotne także dla systemów ochrony zdrowia w UE. Nie wiadomo jednak, ilu pacjentów z Polski w nim uczestniczyło, a dokładne wnioski dla polskich wytycznych wymagałyby opinii specjalistów.
Warto zapamiętać jedno: wyniki sugerują, że prosty test krwi bardziej przyda się do wykrywania zaawansowanego zwłóknienia niż wczesnych zmian. Osoby z czynnikami ryzyka chorób metabolicznych, takimi jak nadwaga czy cukrzyca, nie powinny więc same interpretować wyników ani zakładać, że prawidłowy wynik wyklucza wczesne stłuszczenie. W razie wątpliwości najlepiej omówić je z lekarzem.
Źródło: Medical Xpress – „Single blood protein stands out among 30 tests for assessing fatty liver disease”



